wtorek, 2 kwietnia 2013

Coś nowego

*perspektywa Lissy*
Na lotnisku czekala na nas przyjaciółka Nicole Emma.
E: Siemka dziewczyny jak wam minol lot mam nadzieje że dobrze.- powiedziala do nas z usmiechem
A: NIE!!!-wyparowala Amy - Taki grubas sie na mnie ślinil!!- powiedziała
wszystkie wybuchłysmy śmiechem a Amy zrobila focha i do konca dnia sie nie odezwala.
Ja nic nie mowilam bo niewiedzialam jak zareaguja kolezanki ktore niewiedzialy co tyle czasu robilam w lazience samolotowej. A poniewaz tak strasznie cuchnialo przeze mnie nie wychodzilam z niej wogule.
E: Może skoczymy na kawe. Nie spalam całą noc sprzątalam dom. Potem ewentualnie pójdziemy na lody.
W: Okej!!!- powiedziałysmy z radością.
Poszłyśmy do pobliskiej knajpy wyglądala co nieco tak :

Gdy do niej weszlysmy akurat wychodzili z niej 5 chlopakow i nas staranowali Rischele odrazu wyjechala po angielsku:
R:ej co sie pchasz swiniaku, w domu nie nauczyli cie kultury ?- wsciekla rischele sie zatrzymala.
CH: Sorki niechcialem mam nadzieje ze ci nic nie jest. Jestem...- chcial powiedziec ale Rischele nie wytrzymala i koplela go w "klejnoty".Reszta chlopakow wziela kolege i uciekla z przerazonymi minami.
E: Niezla jestes teraz to moge wszedzie z taba chodzic i nie bede sie bala - powiedziala Emmy z usmiechem.
Rischele to sie chyba spodobalo bo sie zarumienila. Poszlysmy po kawe, a potem do stolika gdzie siedziala juz Amy i Nicole. Co sobie opowiadajac. Gdy skonczylysmy juz pic razem z walizkami poszlysmy do naszego "domu". wygladal tak:
 
Kazda z nas miala osobny pokuj. Najpierw co zrobilysmy to poszylysmy spac a obudzilysmy sie o......

Jest udalo mi sie napisac kolejna czesc.Przepraszam ze nie dodalam w sobote ale nie moglam mam nadzieje ze rozumiecie :swieta , odwiedzanie rodzinny.

piątek, 29 marca 2013

Nowa osoba :D

c

                                   Emma Wisthong (18)

Jest ona kuzynką, a zarazem przyjaciółką Nicole. Znały się z sąsiedztwa. Jest ona miłą, inteligetną i zabawną dziewczyną.Mieszka w Londynie.

środa, 27 marca 2013

Podóż do nowego świata

* perspektywa Amy*
Po raz pierwszy obudziłam sie z pełnym entuzjazmem ponieważ dziś o 12:40 lecialam do Londynu miasta gdzie są moi CHŁOPCYYY!!! Do dwoch walizek wzielam tylko najpotrzebniejsze rzeczy ( nie wazne jakie). Gdy sie obudzilam byla 10 (dość wcześnie ale niech bedzie ) szybko ubrałam sie w przygotowane r
rzeczy czyli :
 
Mało byc gorąca wiec ubraam sie dość letnie ,ale nie tylko ja na przystanku dziewczyny też tak sie ubrały.Nagle Lissa zaczeła mówic w busie:
L: Dziewczyny bo jest taka sprawa..- troche nieśmiało zaczela- bo ja boje sie samolotow.- zakonczyla z wielkim trudem.
R: Ale nic ci sie nie stanie co nie?
L: Wiesz zawsze unikalam wyjazdow samolotowych.
N: Spokojnie nic ci sie nie stanie masz nas.- poczieszala Nicol.
A: No wlaśnie. Tylko unikaj jedzienia, dobrze?
L: No dobrze postaram sie.
R: Ej dziewczyny, juz jedziemy.- Rischele lookła spojrzala na zegarek.-O w morde!!! jest juz po 12!!
R: Trzeba sie sprężać.- Powiedziala Rose.
A: Ej ja musze do łazienki ze sikam sie. No weżcie dajcie mi.
R: Nie !! W samolocie. - pospieszala Rischele.
A: Ale ja sie tam boje.- mowila biegnac na lotnisko.
R: Cóż musisz sie przemóc.
Narazie biegnąłyśmy bez słowa.No i wkoncu dotarłyśmy do samolotu były wolne 5 miejsc kolo siebie. Zasiadlymy koło siebie i ruszylismy.Obok nas usiadł grubas ,a ja byłam kolo niego. Raz puscil takiego bąka ,że nie wytrzymałam wyszlam do WC. Ale oczywiście byla zajęta przez Lisse kto caly czas chodzila na 10 min. Gdy wrócilam na miejsce grubas juz spa gdy juz myslalam ze bedzie lepil on legnąl na moim ramieniu i sie slinił myślałam że sie zerzygam. Ale potem usnełam. Na drugi dzien pilot mowił ze latamy nad Londynem. Dlatogo wszyscy zapieli pasy. Grubas juz ze mnie zeszedł i oddychalam swierzym powietrzem. Gdy wylądowalismy już czekala na nas...
 

No nareszcie nowy rozdział. Postanowilłam pisać mało ale za to miec dużo rozdziałów, i pisać w niedziele i środy ,bo mam szkołe tak jak wy. Ale tez nie obiecuje ,że będe dodawać regularnie:/ ale przełkniecie to :D

poniedziałek, 25 marca 2013

Bilety :D




*perspektywa Nicol*
Obudziłam się o 10, bo nie mogłam wczoraj zasnąć , wciąż myslałam o Londynie co tam bedzie czy sobie poradze, przecież jestem nieśmiała, czy poznam tam kogoś czy sie zakocham? O 15 miałyśmy z dziewczynami iść na lotnisko i kupic 5 biletow. Szybko wiec ubralam sie w to:

No i wkoncu sie spotkałysmy na przystanku o 13 : 30 bo mieszkałyśmy troche daleko od miasta :P.
L: Niewierze ,że my to naprawde robimy nie moge sie doczekac.- zaczeła Lissa w autobusie.
R: Nommm.. ja też. ja jade po to by zwiedzic te wszystkie galerie. Jest tam tyle co nasz Gdańsk.-odpowiedziala Rischele.
A: No i to w cholere, a najlepsze jest to ,że....-niedokonczyla bo, Rose jej przerwała.
R: Tak wiemy, mieszkają tam 1D, a w szczegolnosci Zayan.Ale my nie jedziemy nie dla nich tylko dla rozrywki poznac cos nowego.- i zakonczyłysmy ten temat , a rozpoczelysmy mowic o jakis innych nudnych rzeczach.Gdy dojechałysmy na lotnisko zobaczylysmy dużą grupe piszczacych dziewczyn.Nasza czwórka sie tym nie przejmowala, ale Amy i jej ciekawosc taaak.Nagle usłyszałysmy jej pisk i wolanie
A:Aaaaaaa ONE DIERCTION!!!!!-krzyczala
Gdy do niej doszlysmy do niej dociagnelysmy ja sila a ona nadal piszczala paczac na tlum dziewczyn. Rischele nie wytrzymala i jak zawsze żeby ją ocucic uderzyla ja w twarz.
A: Aaałłłlaaaaaaaaaaa. A to za co było?? hmmm?
R:Emmm no nie wiem moze za Zayana taaak to napewno za niego.- mowila to z przyczymywanym śmiechem.Amy odwrocila sie udajac focha 4ever.
L: No dobra koniec tego. Chodzcie kupic te bilety zostalo ich juz tylko 20.
R: No własnie -przytakiwala Rose
*PRZY RECEPCJI*
R:Dzien dobry.- powiedziala recepcionistka.
N: Dzien dobry poprosze piec biletow do Londynu.
R:Prosze bardzo akurat ostatnie mialyscie szczescie.-poczym dalam jej pieniadze i wzialam bilety. W autobusie rozdałam je dziewczyną. Gdy wrocilysmy do domow byla juz 21:25. Szybko wiec zaczelam sie pakowac, polowe moich ciuchow udalo mi sie zmiescic w dwoch walizkach. zaraz po tym zasnelam...Obudzilam sie o....;;

I udało sie napisałam kolejną nudną część :/ .Mam nadzieje że napiszecie komentarze odnosnie mojego bloga


sobota, 23 marca 2013

Koniec Szkoły !!!



 

*perspektywa Rose*
Budzik jak zwykle obudził mnie o 7:00. Dzisiaj wyjątkowo chciało mi się wstać ,ponieważ dziś jest zakończenie roku szkolnego. Szybko się ubrałam i poleciałam do busa szkolnego, bo trochę do szkoły mam.
W szkole zobaczyłam moje psiapsióły które od progu budy hucznie mnie przywitały.
W: Siemka Rose!!! - prawie krzycząc na całą szkołę przytulały mnie.
R: Siemka!!1- odpowiedziałam dusząc się
L: Dziewczyny uwierzycie to nasze ostatnie chwile w tej szkole. Potem musimy wyjechać. Nie przeżyje bez was.- mówiła to prawie płacząc.
Wszystkie od razu się przytuliłyśmy. O 12:30 miał zacząć się apel. Na apelu było dość nudnie więc z dziewczynami wspominałyśmy dawne czasy jak razem chodziłyśmy nad morze, jeździłyśmy do różnych galerii. A teraz  chcemy  na wakacje wyruszyć do Londynu. I wkoncu skończył się apel. Szybko pomaszerowałyśmy do domów i przejść się ostatni raz razem w naszej grupce. Ja ubralam się w to :
A: Ej!!! Dziopki Niewinem jak wy ale ja wyruszam do Londynu poznać 1D. Aaaaa mam nadzieje że ich spotkam potem zakochamy się razem z Zayanem i będziemy życ długo i szczęsliwie. – mówiąc te ostatnie słowa Rischele wrzuciła ją do wody.
R: Yhmmm tak już na pewno od razu powiedz ze z nim w ciaży jestes :D – reszta naszej paczki do bólu się smiała.gdy już wróciłyśmy gdzies wieczorem poszłyśmy jeszcze na plac zabaw gdzie od dziecka lubiałysmy przychodzic i gdzie się poznałysmy.
N:Dziewczyny ja tez chce poleciec do Londynu.
R:Tez poznać 1D. – mówiam z uśmiechem.
N:Nie. Wiesz Rose, prawde mówiąc ja składałam sobie już dosc dawno i zamieram tam polecieć. Wiem ze to duże miasto chce poznać nowe osoby znalesć milosć. Ja tez jadę z Amy.
R: Hmmm a tez zbierałam. No cóż wydało się, zabierzcie mnie  sobą proszę będę tęnskić :D – udawałam płaczącą. Na koniec wydało się ze wszystkie zbierały. Po naszej rozmowie na placu zabaw, poszłysmy do domów. Ubrałam się w moją piżamkę i zasnąłam…..

Jest udało się!!! Jest nowy rozdział może nie jest jakiś niesamowity ale pomimo tak małego czasu udało mi się napisać. Mam nadzieje,że mogę liczyć na wasze komentarze ;D

poniedziałek, 18 marca 2013



 


Rose Hatwaht (17)
Jest ona uśmiechniętą dziewczyną ma swoją paczkę, której zawsze s
trzyma.Uwielbia się wygłupiać. Nie zbyt bardzo podoba jej się one direction.

 
Nicole Starwest (17)
Jest ona przyjaciółką Rose, nieśmiała,skryta ,przez co robi sobie nieraz duże kłopoty .Ale i tak trzyma sie ze swoją paczką tak jak Rose.
 
Amy Dawepo (17)
To jest grupowa śmieszka .Wszystkich rozbawia do bólu. jest jedynaczką która ma wiele marzeń np. spotkać one direction.
  
Lissa Postarbig (17)
Jest ona najmądrzejszą z paczki która uwielbia podróżować. Nie ma za wiele przyjaciół. podobnie jak Nicole jest nieśmiała ale jak się rozkręci potrafi przegadać cały wieczór
  
Rischele Mileksow(17)
Jest przeciwniczką One Dierction. Zawsze wszystkim dogaduje ale mimo to uwielbia swoją paczkę

o
One Direction (18-21)
Jest to najbardziej znany zespół na świecie, i najbardziej szaloną fanką jest Amy. 

Siemka :D

Razem z koleżanką pomyslałyśmy ,że zrobię bloga więc oto jest mam nadzieje ,że przypadnie wam on do gustu. Liczę na wasze komentarze i wejścia. no to zaczynamy :D.